Marka Tygodnia: Zahario

AnnaAmelia Filewicz | Marzec 15, 2021

Zahario to świat intrygującej biżuterii – alternatywnej, niewymuszonej i odważnej w formie. Jest dziełem Dariusza Zacharzewskiego, który projektuje i wykonuje dodatki z metali szlachetnych i nieszlachetnych – bardzo często w połączeniu ze skórzanymi elementami. Udało nam się porozmawiać o pomyśle, inspiracjach i sednie pasji, która wyewoluowała do rangi marki.

 

 

 

 

 

 

Wszystkie moje projekty tworzę z ogromną przyjemnością. Kocham to, co robię. Od zawsze czułem potrzebę tworzenia biżuterii i nigdy nie zastanawiałem się nad tym, czy będę mógł z tego mieć jakieś korzyści finansowe. Wszystkie projekty powstawały z wewnętrznej potrzeby tworzenia. Każdy kolejny, nowy projekt ciągnął za sobą kolejne, nowe wizje i pomysły, dlatego też nigdy nie zdarzył mi się brak przysłowiowej “weny” – Darek Zacharzewski, Zahario

 

 

 

 

 

Inspiruje mnie rzeźba, architektura, malarstwo, ludzie, ulica i kosmos. W dużej mierze ukształtowała mnie przeszłość, dlatego każdy projekt posiada moje piętno i pod każdym się podpisuję. Pomysł sam wyewoluował do rangi firmy. Co do biznesu to uważam, że ryzyko jest podniecające, a sam biznes to szaleństwo i chaos, który jest motorem napędowym na ścieżce rozwoju osobistego, gdzie pieniądze są efektem ubocznym tych wszystkich działań. Z kolei bez tych efektów ubocznych rozwój firmy jest niemożliwy i nawet wewnętrzna potrzeba tworzenia nic tu nie pomoże. Na pewnym etapie ewolucji marki to rzeczywistość i chęć rozwoju wymuszają podejmowanie określonych kroków. Zahario otworzył mi nowe ścieżki rozwoju.

 

 

 

 

 

Hand made to specyfika gatunku. Za każdym etapem procesu tworzenia stoi człowiek, a nie maszyna czy robot, dlatego to zawsze prawdziwy i bliski odbiorcy klimat. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo czasochłonny i skomplikowany jest to proces. Cieszy mnie, że ludzie coraz bardziej doceniają i rozumieją ideę projektów hand made, za którą stoi ciężka, długotrwała praca oraz ludzkie emocje, z którymi można się utożsamiać.

 

 

 

 

 

Chciałbym żyć w miejscu, gdzie wiek byłby tylko liczbą, a w zamian tego liczyłby się stan umysłu. Gdzie ludzie przestają patrzeć na innych, zastanawiając, czy coś wypada czy też nie, bojąc się oceny innych i wybierając opcje bezpieczne czy neutralne, czyli takie jak większość.

 

 

 

 

 

Zahario jest trochę jak wirus – rozprzestrzenia się z osoby na osobę w szybkim tempie, nie zważając na opcje polityczne, wyznanie, preferencje seksualne, wiek czy kolor skóry. Tu nawet maska czy izolacja nie pomogą, bo zaraża kolejnych, przez Internet. Oczywiście wirus ten jest kompletnie nieszkodliwy. Efektami ubocznymi są pewność siebie i wolność.

 

 

 

 

 

 

Siła Zahario tkwi w tym, że mogę robić to tak, jak chcę i czuję, nie wzorując się na innych twórcach biżuterii. Uznaję, że nie ma rzeczy niemożliwych a możliwości w projektowaniu i tworzeniu biżuterii są praktycznie nieograniczone. Jestem w stanie wykonać każde zamówienie, także indywidualne czy personalizowane, ale w klimacie mojej marki. Uważam, że jeżeli robi się coś z pasją i jest się w tym prawdziwym to wcześniej czy później zostanie się zauważonym i docenionym. Obecnie, moja biżuteria jest kupowana przez ludzi z całego świata, co świadczy o coraz większym zainteresowaniu moimi pracami. Siła tkwi także w tym, że każdy kolejny zadowolony Klient staje się moim Ambasadorem. Dla mnie jest to zaszczyt, ogromna satysfakcja i motywacja do dalszych działań.

 

 

 

 

 

 

Do tej pory, jednym z ważniejszych osiągnięć Zahario było zaproszenie do współpracy z Panią Małgorzatę Baczyńską przy prestiżowym pokazie na Fashion Week w Paryżu, przy kolekcji Wiosna/Lato 2015. Stworzyłem całą biżuterię do pokazu, co dało możliwość zaprezentowania jej przed najważniejszymi ikonami mody na świecie. W 2015 roku zostałem laureatem konkursu “Mistrz Srebra” przygotowanego przez Ogólnopolski Cech Rzemieślników Artystów we współpracy z Międzynarodowym Centrum Targowym, którego celem było promowanie najlepszych tradycji rzemiosła artystycznego. Konkurs został objęty patronatem honorowym przez Wojewodę Mazowieckiego, Jacka Kozłowskiego oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

 

 

 

 

 

Do rozwoju Zahario przyczyniły się różnego rodzaju publikacje w czasopismach branżowych. Wyróżniony zostałem publikacjami m.in. w “Vanity Fair” (i to w jubileuszowym, 25. wydaniu oscarowym). Wymieniać można jeszcze wiele innych osiągnięć i czynników, które przyczyniły się do rozwoju marki, jednak do największych uznaję satysfakcję i zadowolenie ludzi, którzy noszą biżuterię mojego autorstwa.

 

 

 

 

 

 

W całej branży jubilerskiej jest tak ogromna ilość zagadnień, możliwości i kierunków rozwoju, że można uczyć się przez całe życie, a i tak nie ma sposobu na zgłębienie wszystkiego. Wiem, że jestem na właściwej drodze do samorozwoju oraz ewolucji jako artysty, i że z tej drogi może mnie zabrać jedynie egzystencja.

 

 

 

 

 

Chciałbym, aby moja biżuteria ciągle ewoluowała. Cały czas się uczę i mam na tej drodze określone cele, które konsekwentnie realizuję. Lubię wyzwania i staram się stawiać sobie poprzeczkę coraz wyżej. Biżuteria jest na pierwszym planie w moim życiu, chociaż wróciłem do malowania obrazów i realizowania różnego rodzaju tworów, które mnie prześladują. Mam tu na myśli instalacje i rzeźby. Myślę też o stworzeniu kolekcji galanterii skórzanej –  torebek i portfeli z elementami Zahario. Jedyne, co mnie ogranicza, to czas, a raczej jego brak. W przyszłości widzę siebie, jako narzędzie w rękach mojej istoty eksplodującej w drodze do ciągłej ewolucji, otoczonej licznymi tworami wyobraźni, w otoczeniu moich obrazów, pijącego kawkę w fotelu w stylu “ludwik”, w nowej ogromnej pracowni w stylu industrialnego polskiego neorenesansu. Czegoś takiego chyba jeszcze nie ma, ale kto wie, może za pięć lat?

 

 

 

 

 

 

 

 

Zajrzyjcie do świata Zahario i poczujcie… WOLNOŚĆ.

zahario.com <<<

 

 

 

Zobacz co ciekawego mamy dla Ciebie w Sklepie