Marka Tygodnia: Matuula

AnnaAmelia Filewicz | Listopad 15, 2019

Matuula to kameralna polska marka z dopracowanymi kolekcjami ubrań i dodatków w klimacie folk. Skąd inspiracja i pomysł na dość ryzykowny biznes? Rozmawiamy z Marią Ślęczką – młodą mamą, która wspólnie z mężem tworzy ludową modę.

 

 

 

 

Maria i Rafał, twórcy Matuuli, mają przekonanie, że wszystko, co się robi w życiu, trzeba robić z sercem. Są wolnymi strzelcami, którzy nie wyobrażają sobie pobudki z myślą o pracy, która męczy i której nie lubią.

 

 

Folklor, szczególnie taniec ludowy, to przede wszystkim wieloletnia pasja Rafała. Tę pasję przekuliśmy w biznes, który z jednej strony ma nam dać utrzymanie, ale chyba jeszcze bardziej być źródłem zadowolenia z tego, co robimy i że robimy to razem. A bardzo lubimy pracować wspólnie. Z tego powodu rzuciliśmy poprzednie prace i założyliśmy rodzinną firmę. Teraz w tej działalności muszą odnaleźć się także nasze dzieci. Pięcioletnia Weronika próbuje już pomagać w pracowni i ma za sobą pierwsze próby uszycia krawata 🙂 – Maria Ślęczka

 

 

 

 

 

 

Podzieliłabym naszych Klientów na dwie grupy. Z jednej strony są to osoby, które interesują się folklorem i modą w tym stylu. Szukają firm, które specjalizują się w klimacie #folk, mają wiedzę na temat ludowych wzorów i często zamawiają produkty personalizowane. Z drugiej strony, trafiają do nas ludzie, którzy z folklorem nie mają nic wspólnego. Do nich przede wszystkim staramy się dotrzeć, ponieważ nadrzędnym celem marki Matuula jest popularyzowanie polskiej tradycji ludowej. Dlatego staramy się, żeby nasze produkty były uniwersalne, eleganckie i po prostu ładne. Często trafiają do nas osoby mocno związane z regionem, z którego pochodzą. Szukają produktów, które pomogą im wyrazić swoje pochodzenie…

 

 

 

We wrześniu 2019 Matuula skończyła trzy lata. Zarówno Maria, jak i Rafał cały czas starają się udoskonalać swój warsztat.

 

 

Na początku wyobrażaliśmy sobie, że będziemy produkować głównie ubrania. Z czasem okazało się, że największym zainteresowaniem cieszą się haftowane muchy i krawaty. Dlatego większość działań skierowaliśmy właśnie w tę stronę. Dziś, mamy w sklepie dodatki z wzorami z ponad 30. regionów etnograficznych Polski!

 

 

 

 

 

Kiedy zakładaliśmy Matuulę, nasza córka, Weronika, miała niecałe 3 lata. Teraz jest z nami jeszcze 11-miesięczny Karol. Nie będę ściemniać, że zawsze jest łatwo 🙂 Na pewno potwierdzą to inni rodzice pracujący “na swoim”. Nie zrobiłam sobie przerwy. Pracowałam całą ciążę (chociaż mniej, bo dolegliwości i kłopoty zdrowotne mocno mi doskwierały). Jednak, nawet w szpitalu, po porodzie, miałam przy sobie komputer. Nie mam urlopu macierzyńskiego, nie biorę opieki na chore dziecko. Jeśli w ciągu dnia zajmuję się małym, muszę to odpracować w nocy, kiedy jest cisza i spokój. Medal ma dwie strony. Samodzielna praca = większa elastyczność. Mogę sama zadecydować, czy danego dnia zrobię sobie wolne i po prostu spędzę czas z dziećmi, czy umówię się z koleżanką na kawę. Oczywiście to wiąże się z tym, że wykonam mniej pracy, a w konsekwencji mniej zarobię. Ale uczę się odpuszczać i pamiętać o tym, co jest dla mnie naprawdę ważne. Zważając na fakt, że dzieci szybko rosną. Naprawdę, nie chcę przegapić tego czasu, pracując od rana do nocy – Maria Ślęczka

 

 

 

 

 

Maria i Rafał są na początku drogi. Przyznają się do tego wspólnie – że jeszcze wiele przed nimi. Codziennie uczą się czegoś nowego. Rozbudowują sklep online, udoskonalają zdjęcia produktów, tworzą autorskie grafiki, prowadzą kanały Matuuli w mediach społecznościowych… haftują, projektują, tworzą.

 

 

Mam jedną radę dla każdego, kto chce zacząć coś własnego – znaleźć w swojej pracy sens i motywację do działania. Wtedy można poradzić sobie z wyzwaniami, które w innej sytuacji mogłyby człowieka przerosnąć – Maria Ślęczka

 

 

 

 

Mamy na koncie kilka ważnych dla nas wyróżnień, między innymi tytuł “Folk Ambasador” przyznany podczas Gali Folk & Design w listopadzie 2018. Ale tak naprawdę co innego uważamy za nasz największy sukces. Przez trzy lata działalności nie mieliśmy ani jednego zwrotu spowodowanego niezadowoleniem Klienta! To pozwala nam dalej tworzyć i wierzyć w ludzi, którzy widzą wartość w naszej pracy i którym podoba się to, co dla nich robimy…

 

 

 

 

Każdy biznes składa się z jakiegoś procenta rzeczy, które lubimy robić. Projektowanie, robienie zdjęć, kontakt z Klientem… do tego dochodzi duży procent obowiązków, które niekoniecznie kochamy, ale są niezbędne, żeby firma działała. Najczęściej jest to tzw. “papierkologia” + praca fizyczna. Jeżeli Matuula będzie się nadal rozwijać, to za parę lat będziemy się zajmować wyłącznie tym ulubionym procentem. Muszę przyznać, że zarówno ja, jak i Rafał, rzadko trzymamy się planów i nie staramy się ich realizować za wszelką cenę. Raczej codziennie staramy się zadawać sobie pytanie: “czy jestem w tym miejscu, w którym powinienem być i poświęcam czas na to, co naprawdę jest dla mnie ważne?” To pozwala nam właściwie ustalać życiowe priorytety, w oparciu o nasze wartości.

 

 

Ubrania i dodatki z folkowym przesłaniem znajdziecie na matuula.pl/ <<<

Zobacz co ciekawego mamy dla Ciebie w Sklepie