Marka Tygodnia: Tibi

AnnaAmelia Filewicz | Październik 2, 2017

Sukces Tibi to najlepszy przykład na to, że w modzie wcale nie trzeba mieć doświadczenia, papierów z uczelni, czy też referencji od najlepszych, by osiągnąć sukces. Amy Smilovic, założycielka marki, rozpoczęła działania w 1997 roku, kiedy to wraz z mężem przeprowadziła się do Hong Kongu. Los postawił przed nią wybór – praca u jego boku dla American Express, albo stworzenie własnej firmy. Wygrało to drugie. Dziś kolekcje Tibi można znaleźć w ponad 200. ekskluzywnych domach handlowych na całym świecie, takich jak: Saks, Neiman, Marcus, Bloomingdales, Harvey Nichols czy Harrods. W dodatku uwielbiają ją gwiazdy! W gronie najwierniejszych fanek jest Drew Barrymore, Sarah Jessica Parker, Scarlett Johansson i Reese Witherspoon.

Amy Smilovic zaczęła swoją przygodę z projektowaniem właśnie podczas pobytu w Hong Kongu.

Moje bazgroły ciężko było z początku nazwać projektami – Amy Smilovic

Pomogło jej w tym dwóch przyjaciół, którzy zdołali przenieść specyficzne, modowe wizje na papier. Dlaczego Amy wzięła się za coś, o czym nie miała zielonego pojęcia? Odpowiedź jest prosta. Marzyły jej się ubrania, których nie ma na rynku. Coś pomiędzy luksusem Armani a propozycjami z popularnych sieciówek.

Pytanie, co takiego miała w swoim zamyśle Smilovic? Wyobraźcie sobie dzień w biurze, w której nie musicie wyglądać oficjalnie. Coś w stylu typowego dla amerykańskich korporacji casual friday. Dżinsy, koszula w kratę, kardigan, granatowa sukienka za kolano…

Amy chciała nosić rzeczy luźne, wygodne i weselsze od standardowych uniformów, ale nadal utrzymane w formalnej konwencji. Takie właśnie są ubrania Tibi.

Cechą charakterystyczną wszystkich kolekcji amerykańskiej marki są żywe kolory i odważne wzory. Projekty łączą lekkie materiały (najczęściej jedwab), florystyczne printy, paski i zdobienia z koralików. Wszystko to jest osadzane na spodniach, bluzkach czy marynarkach o klasycznych krojach.

Na szczególną uwagę zasługują sukienki Tibi – niezwykle kobiece, lekkie i pełne energii. Idealne nie tylko na wielkie wyjście, ale również spotkanie biznesowe, randkę czy wolny dzień. Ich formy są tak zjawiskowe, że za oceanem doczekały się całej rzeczy fanek (głównie celebrytek).

Tworzę dla ludzi i ich potrzeb, a nie dla jakiegoś pozornego założenia, które ktoś sobie wymyślił…

Designerka uwielbia przeciwstawiać się wszelkim konwenansom. Jej zdaniem, najważniejsze w świecie mody jest posiadanie własnego pomysłu na marketing, który w dzisiejszych czasach skupia się głównie na aktywności w mediach społecznościowych.

Smilovic ma na koncie współpracę ze słynnymi bloggerkami – Elin KlingMan Repeller. Projektantka zaprosiła obie do wzięcia udziału w pokazie kolekcji SS 2012.

Stylizacje Elin i Leandry są autentyczne, prosto z serca i nie do podrobienia!

Na nic zdaje mi się przeglądanie magazynów o modzie, bo niczego ciekawego dla siebie w nich nie znajduję…

Amy uwielbia otaczać się kreatywnymi ludźmi i inspirującym środowiskiem, dlatego jej pracownia i showroom mieszczą się w nowojorskim Soho Centre. Wszystkich członków zespołu Tibi łączy jedno – nieograniczona miłość do mody. Nowatorska, lekka, przyjemna dla oka i zawsze oryginalna. Studio jest niewielkie i ma bardzo minimalistyczną aranżację z zaokrąglonymi stropami, nowoczesnymi meblami i dużymi oknami, za sprawą których w pomieszczeniu nigdy nie brakuje światła. Flagowy butik Tibi, zlokalizowany przy 120 Wooster Street, jest prawdziwym odzwierciedleniem pracowni.

Za sukienkę Tibi w Europie trzeba zapłacić około €300-€500, topy to wydatek rzędu €150-€250. Nieco taniej można je kupić w USA i przez Internet (polecamy ZalandoNET-A-PORTER oraz YOOX).

Zobacz co ciekawego mamy dla Ciebie w Sklepie