Marka Tygodnia: Chantelle

admin | Kwiecień 30, 2018

Jest uwodzicielska, pobudza ukryte pragnienia, a przede wszystkim przyciąga uwagę – bielizna Chantelle to propozycja dla kobiet, które kochają się we francuskim szyku. Jej historia jest dość długa, bowiem sięga czasów zniewolenia przez gorsety i turniury. To właśnie rodzina Kretzów, aktualnych właścicieli marki, w 1902 roku wynalazła elastyczne nici, dzięki którym gorsety (o zgrozo!) można było wiązać jeszcze ciaśniej, ale nie krępując już przy tym ruchów. Tiul Kretza rozpoczął wtedy nową erę biustonoszy, która trwa do dziś…

 

Na początek dobra wiadomość dla wszystkich czytających nas mężczyzn – przyjęło się, że bielizna nie powinna być widoczna pod ubraniem. Nic bardziej mylnego!

 

 

Kobiety muszą zrozumieć, że bielizna, poza funkcjonalnością, musi być też piękna – Chantal Thomass

Dziś Chantelle to marka znana na całym świecie nie tylko dzięki zmysłowej estetyce, ale również innowacyjnych technologii. Inspiruje i uwodzi, a bogactwo proponowanych przez nią wzorów, jak również subtelne kolory, koronkowe wykończenia i delikatność materiałów sprawiają, że w tej bieliźnie każda z Was poczuje się zmysłowo i seksownie.

 

W latach 70. i 80. Chantelle wypuściło na rynek pierwsze innowacyjne modele – Defi oraz Vertige, które dziś są podręcznikowym wyznacznikiem stylu tych dekad. Wraz z wkroczeniem w drugie tysiąclecie pojawiły się niewidzialne biustonosze (tzw. topy), a równo 10 lat później miała miejsce premiera kolejnej nowoczesnej technologii. Mowa o piance pamięciowej, która potrafi dostosować się do kształtu biustu każdej kolejnej właścicielki biustonosza.

 

Kobieta powinna mieć w garderobie przynajmniej jeden biustonosz bez ramiączek typu bandeau, seksowny, koronkowy push-up, taki z fantazyjnymi ramiączkami na lato oraz po parze w kolorach: czarnym, cielistym i białym. To obowiązkowy zestaw, który uniesie każdy styl i podoła każdej okazji…

 

 

Wszystkie modele Chantelle to swoiste perły w kolekcji. W ostatnich latach największym zainteresowaniem cieszą się projekty w stylu retro, wzorowane na bieliźnie naszych babć i mam sprzed kilku dekad – zabudowane, z dużą ilością koronek i aplikacjami we wszystkich kolorach tęczy.

 

Najczęstszy błąd, który popełniają kobiety przy zakupie bielizny? Wybieranie wyłącznie pojedynczych elementów.

 

Zadaniem Chantal Thomass, przy zakupie bielizny należy myśleć kompleksowo, bo kolekcjonuje się ją w kompletach. Każdy biustonosz wymaga dwóch par majtek (jedną mniej, a drugą bardziej zabudowaną, w zależności od preferencji).

 

 

Zobaczcie najnowsze propozycje Chantelle w Answear i same zdecydujcie, czy dacie się skusić na sypialniane kuluary luksusu…

 

 

Zobacz co ciekawego mamy dla Ciebie w Sklepie